Polecany post

Reaktywacja

Kim jestem? Korpoludkiem od kilku lat amatorsko uprawiającym sport. Aktywność fizyczna pozwala mi nie zwariować, uwalnia od stresu i frustr...

sobota, 21 kwietnia 2018

Jutro maraton...

Myślę, że jestem dobrze przygotowana do jutrzejszego biegu i jestem zadowolona z moich treningów, choć dopiero jutro się okaże, na ile były skuteczne. W kwietniu udało mis się wybiegać sporo kilometrów.


Najważniejsze, że nie zabrakło czasu na rozciąganie...


Dzisiaj odebrałam pakiet startowy. Dość ubogi, ale to dość typowe w Krakowie ;) Na szczęście nie ponosiłam pełnej opłaty startowej. Zapas suplementów na bieg też już przygotowany.



Teraz już tylko relaks :)

Kinga

niedziela, 8 kwietnia 2018

Podsumowanie marca

To był dość intensywny miesiąc, szczególnie biegowo. Myślę, że udało mi się nadrobić półtorej tygodnia stracone przez anginę.


Na koniec marca zafundowałam sobie ponad 10 kilometrowe wybieganie z podbiegami. Akurat byłam w okolicach Nowego Sącza i byłoby szkoda nie wykorzystać okazji. Takie treningi na pewno zaprocentują pozytywnym efektem podczas zbliżającego się maratonu.



Był czas i na bieganie, i na trx'a i na stretching. Zauważyłam, że odkąd zaczęłam się rozciągać o wiele lepiej biega mi się na dłuższych dystansach. Dlatego zamierzam kontynuować.


Maraton już za dwa tygodnie i powoli zaczynam czuć smak adrenaliny i endorfin :)

Kinga

piątek, 23 marca 2018

Półmaraton wokół Jeziora Żywieckiego - 18 marca 2018

Sezon biegowy 2018 uważam za otwarty i to z całkiem niezłym wynikiem - 01:53:30 h na dystansie półmaratonu w terenie urozmaiconym. Jestem bardzo zadowolona z wyniku i to z kilku powodów. Po pierwsze, nie nastawiałam się na żaden konkretny czas, bo jeszcze nigdy nie biegłam półmaratonu (Perły się nie liczą) w takim terenie... wzniesienie... dolina... wzniesienie... i wynik poniżej dwóch godzin zaskoczył mnie na plus. Po drugie, nie miałam kolki. Po trzecie, nie czułam spięcia mięśni nóg. Po czwarte, nie miałam kryzysu na żadnym kilometrze. Po raz kolejne, biegłam na rezerwie, czyli mogłam pocisnąć, a tego nie zrobiłam. Muszę popracować nad techniką zbiegania, bo mogłam nadrobić czas, ale bałam się że mnie złapie kolka. Jestem mega dumna z moich podbiegów, bo... wszystkie były w biegu... ;)


Trasa malownicza, polecam każdemu komu znudziło się biegania w mieście. Mimo że temperatura była na minusie,  nie czuło się zimna, no może trochę na zaporze. Jedyne co mam do zarzucenia organizatorom, to hm... toalety... minus ileś stopni, a tu trzeba do toi toia... Ale nadrobili tym, że można było wybrać dodatek w pakiecie startowym. Każdy średnio zaawansowany amator biegania ma co najmniej kilkanaście koszulek, a tu organizator pozostawił wybór między koszulką, kubkiem i ręcznikiem. Świetny pomysł!! Butelka żywce na każdym postoju (szacun za ich ilość) w marcu, to nieco przesada. Szkoda plastiku, zadbajmy trochę o środowisko. Podobno na piątym wodopoju woda była z lodem gratis ;)


Myślę, że do dobrego wyniku przyczynił się stretching. Od momentu anginy rozciągam się konsekwentnie kilka razy w tygodniu i jak widać są efekty. Polecam!!

Kinga


piątek, 16 marca 2018

Podsumowanie lutego

Pod koniec lutego niestety dopadła mnie angina, ale i tak cieszę się z tego, że chociaż w pierwszej połowie miesiące udało mi się trochę pobiegać.

 

Za to choroba stała się impulsem, żeby zacząć się rozciągać i już widzę pierwsze pozytywne efekty. Jakoś tak lżej mi się biega, nogi są mniej spięte niż zwykle, dłuższe dystanse dają więcej przyjemności, a co za tym idzie satysfakcji. Jednym słowem warto zainwestować w dobry stretching i ćwiczenia mobility. Na youtube nie brakuje inspirujących filmików.
W niedzielę pierwszy start w tym sezonie, na dystansie półmaratonu. Ma być zimno, więc trzeba się odpowiednio przygotować. Nieważna pogoda, liczy się cel i motywacja!

Kinga

niedziela, 4 lutego 2018

Podsumowanie stycznia

Staram się dwa, trzy razy w tygodniu zrobić trening biegowy, w tym jeden trening interwałowy i jedno dłuższe wybieganie. Dodatkowo dwa razy w tygodniu robię trening wzmacniający - trx albo tabatę. Jeśli nie uda mi się pójść do klubu fitness, to ćwiczę w domu. Konsekwentnie trzymam się mojego planu, bo pierwszy start już w połowie marca, a miesiąc później maraton.



Mam w okolicach Nowego Sącza własną "ścianę płaczu", sztywny podbieg 1200m bez żadnego wypłaszczenia. Od kilku treningów udaje mi się zrobić go bez zatrzymywania, no chyba że napatoczy się jakiś uciążliwy wiejski kundel i wtedy muszę zwolnić tempo albo przejść do marszu...


Dziś chciałabym zrobić dłuższe wybieganie, o ile smog nie popsuje mi planów. W każdym razie sezon startowy tuż tuż i nie ma czasu na obijanie się.

Kinga

niedziela, 31 grudnia 2017

Cele biegowe 2018

Można mieć różne noworoczne postanowienia... moje są takie...

18 marca 2018 -> Półmaraton Żywiecki -> 21 km 97,5 m => 01:53:30 h

22 kwietnia 2018 -> 17. PZU Cracovia Maraton -> 42 km 195 m

12 maja 2018 -> Bieg Skawiński -> 10 km

26 maja 2018 -> Goralman Oravska Polhora -> sztafeta

13 czerwca 2018 -> 7. Essener Firmenlauf -> 5 km

16 czerwca 2018 -> V Regatta Bieg Wierchami Waligóra -> 30 km

1 lipca 2018 -> 10. Bieg Górski Limanowa Forrest -> 7 km

12 sierpnia -> Gorce Ultra Trial -> 48 km

31 sierpnia - 2 września 2018 -> Ultra Janosik Niedzica -> 10 km

8-10 września 2018 -> PKO. Festiwal Biegowy Krynica Zdrój -> Bieg 7 Dolin 34 km

koniec września 2018 -> 10. Bieg Uliczny Sądecka Dycha i Puchar Newagu -> 10 km

7 października 2018 -> XRUN.IO Ołtarz w Gorach -> 21 km (Góra Ćwilin)

18 listopada 2018 -> XRUN.IO Biała Dama -> 15 km



Są cele, jest motywacja!!

Kinga

sobota, 4 listopada 2017

Sezon na kaki

Kaki (persymona, hurma, hebanowiec) jest źródłem witaminy A, C, związkow fitochemicznych o działaniu przeciwutleniającym, błonnika, fenoli i minerałów.
W medycynie chińskiej ma zastosowanie do leczenia miejsc po ukąszeniu węża, obniżenia ciśnienia, zmniejszenia krzepliwości krwi i leczenia nowotworów. Jej spożycie przyczynia się do obniżenia poziomu cholesterolu, chroni wzrok, np. zapobiega uszkodzeniu soczewki i powstaniu zaćmy.


Marchewka jest źródłem karotenoidów (przeciwutleniaczy). Zawarte w niej pektyny obniżają poziom choresterolu we krwi i przeciwdziałają miażdżycy, flawonoidy - działają przeciwskurczowo na naczynia wieńcowe.
Inne właściwości i zastosowanie:
- zaburzenie trawienia u niemowląt (miazga ze świeżych korzeni lub wyciśnięty sok),
- awitaminoza, nidożywienie i niedokrwistość,
- przeciwko owsikom i gliście ludzkiej,
- usprawnia persystaltykę jelit i zwiększa odporność.

Zarówno kaki, jak i marchewka zawierają beta-karoten, który zapewnia prawidłowe funkcjonowanie wzroku, wzmacnia odporność i chroni przed rozwojem nowotworów.

Polecam na drugie śniadanie... smacznie i zdrowo :)

Kinga