Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Crossfit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Crossfit. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 grudnia 2018

5RFT - rounds for time

Rozgrzewka - 6 okrążeń truchtem wokół sali
Stretching dynamiczny
Skakanka - 3 minuty: pierwsza - dowolnie, druga - próba SU na zmianę z DU, trzecia - 100 SU, reszta burpees, gdyby brakło czasu (zrobiła 88 SU i 12 burpees)

Ćwiczenie techniki do WOD

WOD
8 ring push-ups
10 DL (dead lift) 30 kg
12 WBS (wall ball) 4kg, ale w sumie żałuję, że nie wzięłam 6 kg
3 laps farmer carry hantle 2 x 10 kg

W ciągu 12 minut udało mi się zrobić 3 pełne serie i zacząć 4 (8 ring push-ups, 10 DL i 1 WBS). Następnym razem na pewno będzie lepiej :)


Najważniejsza jest technika, zwłaszcza przy większych ciężarach.

Po treningu jeszcze trochę pobiegałam i zrobiłam 33 burpees, żeby osiągnąć założony na dzisiaj cel 45 ;)

Kinga

wtorek, 4 grudnia 2018

EMOM - every minute on the minute

Podczas tego treningu w każdej minucie wykonuje się taką samą sekwencję ćwiczeń. Istnieją dwa rodzaje treningów EMOM: z określoną liczbą powtórzeń lub z określonym czasem wykonywania ćwiczeń.

Warm up
2 okrązenia wokół sali
10 x jump air squat
10 reverse lunges (zakroki)
30 sec hold bottom squat position

1. Plyometric
One leg box jump 5 x 4/4
(5 serii, 4 powtórzenia na każdą nogę, zamiast boxa użyliśmy krążków do sztangi, w każdej serii dokładając sobie po jednym tak, aby stopniowo zwiększać wysokość)

Celem treningu plyometryczny (skocznościowego) jest poprawienie szybkości i mocy ruchów. Jego istotą jest rozciągnięcie mięśni przed ich szybkim skróceniem, co pozwala wyzwolić większą siłę i moc. Ćwiczenia plyometryczne poprawiają wytrzymałość siłową i ekonomię pracy mięśni.

2. Strength
Dumbbell's front rack lunges (wykroki)
Rest 1 minute
Double OH (over head) curry walking (marsz z hantlami w pozycji OH Squat)
4 x 30 m


(na pierwsze 2 serie wzięłam 7,5 kg hantle, a na kolejne dwie - 10 kg)

WOD
EMOM 12 min of:
1 min: 2 lap run (okrążenia wokół sali)
2 min: 6 clean and jerk + 2
3 min: 10 wall ball + 2 (6 kg)
4 min: 6 burpee box jump over + 2 (60 cm)
* add 2 reps every next sets (co w praktyce oznaczało: 6/10/6 powtórzeń w pierwszej serii, 8/12/8 powtórzeń w drugiej serii, 10/14/10 powtórzeń w trzeciej serii)

Moje tętno skoczyło prawie do maxa, ale dałam radę. Kolejny trening w piątek, a w międzyczasie bieganie, stretching i mobility.

Siła!!

Kinga

piątek, 30 listopada 2018

Jaki był dziś WOD

Drugi trening w boxie Crossfit Nowa Huta. Zaczęliśmy od rozgrzewki, czyli pięciu okrążeń truchtem wokół sali i rozciągania dynamicznego. Potem zrobiliśmy kilka ćwiczeń na technikę front squat'u.

Dzisiejsze wyzwanie to:

1. FSQ 8 REPS
E2 MOM FOR 5R

Czyli mieliśmy do zrobienia 8 x front squat w 5 seriach (ja z obciążeniem 30, 30, 30, 32, 32 kg).

2. WOD 21-15-9
DB C&J @ 22,5 / 15
BURPEE TO TARGET
T2B

Do pierwszego ćwiczenia wzięłam 7,5 kg hantle.

Burpee to target oznacza burpee z wyskokiem do drążka, a toes to bar powinno wyglądać jak poniżej.


Niestety nie byłam w stanie podciągnąć nóg do samego drążka (choć kiedyś nie stanowiło to dla mnie żadnego wyzwania), więc ćwiczenia zakańczałam w drugiej fazie. Myślę jednak, że za kilka tygodni wrócę do dawnej formy.

Siła!!

Kinga

czwartek, 29 listopada 2018

Powrót na crossfit

Po ponad dwóch latach przerwy w końcu udało mi się po pierwsze zmotywować, a po drugie znaleźć czas, żeby pójść na crossfit. Nie zrozumcie mnie źle, to nie tak, że ja przez te dwa lata w ogóle nic nie robiłam. Po prostu nie trenowałam crossfitu. Wiele się na to złożyło i stratą czasu byłoby się nad tym rozwodzić. Najważniejsze, że wróciłam :)
Postanowiłam sprawdzić box, który dwa lata temu chyba jeszcze nie istniał... Crossfit Nowa Huta. We wtorki i czwartki o 20.00 mają trening, który nazywa się Endurance. Teraz już wiem, że to typowa wydolnościówka, ale przecież zależy mi właśnie na tym, żeby poprawić swoją wydolność. Wszystko pod kontem możliwego startu na maratonie w Dębnie w kwietniu przyszłego roku, o ile uda mi się zarejestrować.
Taki oto WOD w parach przygotował dla nas trener:

Rozgrzewka:
10,9,8,7...1 x burpee over the bar (bokiem)
1 okrążenie biegiem wokół sali
40 single unders (SU) alb 20 double unders (DU)
Jedna osoba ćwiczyła (10 x burpee, 1 okrążenie, 40 SU), a druga odpoczywała i tak na zmianę.

WOD
16, 14, 12, 10
Dumbbell snatch high pull
Box jump
Praca i odpoczynek jak powyżej.

Do DSHP wzięłam 2,5 kg hantle, bo trener powiedział, że lepiej będzie jak utrzymam tempo, więc go posłuchałam. Nie ma co kozaczyć po tak długiej przerwie.
Box jump 50 cm też wystarczy jak na początek.

Na koniec - sprint wzdłuż sali, na zmianę
10,9,8,7...1
w sumie około 500 m na każdą osobę

Już pod sam koniec zrobiliśmy ćwiczenia z piłką na mięśnie skośne brzucha, w trzech seriach 18, 14, 10.

Kolejna crossfitowa odsłona już jutro :) Żeby nie było, że za często, to zrobiłam sobie dwa dni przerwy na stretching i mobility. Można powiedzieć, że w końcu poszłam po rozum do głowy ;)

Kinga

sobota, 20 lutego 2016

Bez zdziwień

Krótkie podsumowanie wczorajszego treningu - praca zespołowa (4 minuty pracy, 1 minuta odpoczynku między stacjami)


Stacja pierwsza -> 3 osoby trzymają most, 2 na przedramionach, jedna na dłoniach / 2 na dłoniach, jedna na przedramionach, czwarta osoba przeskakuje nad osobami trzymającymi most na przedramionach i przechodzi pod osobą trzymającą most na dłoniach:
przedramiona/ dłonie/ przedramiona zmiana na dłonie/ przedramiona/ dłonie etc.
zamiana między osobami trzymającymi most i osobą robiącą przeskoki wg uznania
4 minuty bez przerwy

Stacja druga -> tabata thrusters 5 kg obciążenie oburącz

Stacja trzecia -> sanki 40 kg, na zmianę, 4 minuty bez przerwy

Stacja czwarta -> tabata pull ups

Stacja piąta -> burpee + box jump 61 cm, na zmianę, 4 minuty bez przerwy

Stacja szósta -> tabata rowerek opór 12


A to trening z czwartku -> 8 tabat, każda składająca się z 8 różnych ćwiczeń:
plank
burpee z przeskokiem nad osobą robiącą plank
wykroki z 5 kg obciążeniem oburącz (ręce wyprostowane nad głową)
banan
przysiad z wyskokiem na step, z 5 kg obciążeniem
pajacyki z  5 kg obciążeniem
scyzoryk
thruster 15 kg

Coś mi się wydaje, że trener ostatnio polubił tabaty ;)

Kinga

Ps. a "Bez zdziwień" to nazwa naszego 4-osobowego zespołu :)

niedziela, 10 stycznia 2016

Treningowo w Nowy Rok

Od tygodnia noszę się z zamiarem napisania tego posta, ale miałam zepsutego laptopa, a pisanie na tablecie jakoś mi nie idzie... Na szczęście w końcu odzyskałam stary sptrzęt i mogę pisać.

Trening nr 1 - 3 obwody, 1 minuta pracy na każdej stacji
* Pull ups (Kinga 22 - fioletowa, Ania 19 - zielona)
* Thrusters bosu - po 5 kg na rękę (Kinga 30, Ania 29)
* Burpee plate (Kinga 35, Ania 33)
* Kettlebell swing - 16 kg (Kinga 111, Ania 105)
* T2B (Kinga 24, Ania 38)
* Wall ball (Kinga 39, Ania 38)
* Pompki z oderwaniem rąk (Kinga 37, Ania 28)

Trening nr 2 (zespołowo), 6 minut pracy, 2 minuty przerwy między stacjami
* Sanki 25 kg -> 12
* Most + burpess -> 56
* Wall ball 5 kg -> 130
*  Martwy ciąg 40 kg -> 110
* Pull ups -> 111

Brawo My!! :)

Najfajniej się trenuje z kimś, kto dzieli Twoją pasję i ma podobny cel. Czasem mi się wydaje, że już nie mam sił i mam ochotę odpuścić, ale wtedy patrzę na Anię i od razu mam przypływ nowej energii. Tak to właśnie działa :)

Kinga

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Challenge me

Dziś mieliśmy trening w formie klasycznego obwodu w 4 seriach, po 30 sekund pracy  na każdej stacji i 30 sekund odpoczynku między stacjami, 2 minuty odpoczynku między seriami.

1. Wall ball
Ania 17 x 7 kg, 28 x 5 kg
Kinga 21 x 7 kg, 14 x 5 kg, 2 x 9 kg

2. Wiosła i SDHP 20 kg
Ania 11kcal, 22 SDHP
Kinga 11 kcal, 21 SDHP

3. Lina burpees i DU (double unders)
Ania 16, 13
Kinga 16, 6

4. Kettlebell swing 16 kg
Ania 75
Kinga 80

5. Kettlebell thrusters 12 kg
Ania 57
Kinga 47

6. Pompki z oderwaniem rąk
Ania 29
Kinga 46

7. Over head lunge 5 kg
Ania 77
Kinga 79

8. Pull UPS
Ania 27 (zielona guma)
Kinga 32 (fioletowa guma)

Ania, dziękuje za motywację dziś, szczególnie przy ostatnich burpees ;) Nie wiem, co w Ciebie wstąpiło... Do następnego ;)

Kinga

środa, 18 listopada 2015

Trening zgodnie z planem

Po dość intensywnym dniu w pracy, postanowiłam zostawić wszystkie negatywne emocje na siłowni. No może nie do końca, bo najpierw poszłam na zajęcia na stepie, połączone z ćwiczeniami na mięśnie brzucha, a dopiero potem na Team Challenge.
Trener jak zwykle stanął na wysokośći zadania. Dziś mieliśmy do zaliczenia 10 stacji ( 1 minuta pracy x 2, 30 sekund przerwy między każdą serią ćwiczeń). Trening był więc krótki, ale za to intensywny. Ćwiczymy nie tylko wytrzymałość, wydolność i siłę, ale także albo przede wszystkim technikę. W tej kwestii nasz trener jest nieubłagalny. Karą za koci grzbiet przy podnoszeniu ciężarów było 10 burpees.
A poniżej poszczególne stacje i moje wyniki z każdej serii:
-> Overhead squat (technika) -> 17/20
-> Pozionka gimnastyczna (z ugiętymi kolanami) -> 60s / 60s
-> Wall climb 3/4
-> SDHP -> 20 kg -> 16/20
-> Medicine ball clean (technika) -> 4/6
-> Rest
-> Drążek podchwyt - > izometria 30s /30s
-> Front squat -> 20 kg -> 16 / 19 powtórzeń
-> Press -> 10 kg -> 19 /17
-> Wiosła -> 2:30 min -> 563 m
-> Double unders 0/0 (ale się staram;)


Dziś jestem z siebie zadowolona i mimo że to nie jest 100% moich możliwości, to wiem że powoli wrócę do formy.
Za to w poniedziałek nastąpił przełom w moim kraulu, pływałam robiąc oddech co trzeci ruch ręką. Jestem z siebie dumna i szczęśliwa, że w końcu nastąpił przełom, na który tak długo czekałam.
Na jutro planuje bieganie, nie zadługo, bo tak około 8 km. Jak to się mówi... trening z rana jak śmietana ;)

Kinga

sobota, 26 września 2015

Piątkowy WOD - BITCH

Na prawdę nie wierzyłam, że to zrobimy. Ku mojemu miłemu zaskoczeniu, oprócz mnie i Domino znalazły sie jeszcze dwie chętne osoby. To nie jest łatwy workout. Powiedziałabym nawet, że to jest trening do zajechania...
80-80-60-60-40-40-20-20-10-10
Kettlebell's swings
Burpees
Najtrudniejszy był początek, czyli serie po 80 i 60 powtórzeń, a potem było już jakby z górki. Wzięłam 12 kg kettla, a zrobienie całego treningu zajęło mi 36 minut.


Żadna z nas nie wymiotowała i wszystkie byłyśmy mega szczęśliwe. Musimy to jeszcze kiedyś powtórzyć.

Dzisiaj wybieram się na basen. Deszczowa pogoda nie sprzyja bieganiu. Z resztą myślę, że powinnam dać mięśniom trochę odpocząć. Biegać będę w przyszłym tygodniu, bo lecę w delegację i to jedyna forma ruchu na jaką mogę sobie wtedy pozwolić.

Kinga

poniedziałek, 21 września 2015

Tabata

Z zapisywaniem wyników, jak za dawnych dobrych czasów. Był element rywalizacji i o to między innymi chodzi. Oczywiście mam na myśli zdrową rywalizację, bez oszukiwania.
Dziś trener zafundował nam 6 tabat (20 sekund pracy, 10 sekund przerwy x 8):
- podciąganie na drążku (z gumą),
- squats,
- scyzoryki,
- push ups,
- wykroki,
- burpees
...czyli typowy trening z własnym obciążeniem, ale wystarczy, żeby się zmęczyć.
To moje wyniki (liczba powtórzeń w każdej serii i średnia):


Kiedyś robiłam 7 albo 8 burpees, dziś tylko po 6. Od razu widać spadek formy i moją słabą stronę, czyli ręce (patrz podciąganie i pompki... mówią same za siebie...)
Na basenie też dostałam wycisk. Najpierw była własna rozgrzewka, więc zrobiłam 6 długości grzbietem. To jest mój ulubiony styl :) Potem pływaliśmy 2 długości - strzałką na grzbiecie i z rękoma za głową. Następnie były 4 długości strzałką. To mi akurat średnio wychodzi i przypomina raczej żabkę z nogami do kraula ;) Potem miało być 8 długości, w jedną stronę kraulem, a w drugą żabką. Wolne żarty, kiedy ja nie umiem pływać żabką. W ten oto sposób zostałam 2 długości za resztą grupy. W końcu przyszła kolej na grzbiet, 4 długości, każda inaczej. Zrobiłam trzy i usłyszałam gwizdek. Nawet nie wiem kiedy mi ta lekcja zleciała.
Dziś zdałam sobie sprawę, ile pracy jeszcze przede mną, ale się nie poddam. Jest cel, jest motywacja. I tego się będę trzymać. Do upartych świat należy. Hm... chyba do odważnych. No dobra, co za różnica? Byle do przodu...


Na jutro planuję crossfit i bieganie. Koleżanka przygotowała taki WOD:
4 time
15 burpee
30 DL 50/35
45 KB snatch
60 box jump
75 air squat
90 SU
Będzie, co ma być. Lubię to :)

Kinga

środa, 22 lipca 2015

Podciąganie na tapecie...

To już drugie podejście... tym razem jestem zdeterminowana. Łatwo się nie poddam, co w moim przypadku oznacza, że nie poddam się nigdy.
Wczoraj dostałam plan treningowy - podciąganie mam ćwiczyć co drugi dzień - na początek po 20 powtórzeń w dowolnej ilości serii, z wykorzystaniem gumy treningowej:
- pociąganie,


- podciąganie izometria,
- ekscentryczne opuszczanie się na drążku.
Przypadkiem znalazłam w sieci ciekawy artykuł na ten temat:

Zatrzymania dynamiczno izometryczne

Mam taką umowę z moim trenerem, że na Spartanie w Tatrzańskiej Łomnicy wejdę na linę i zrobię małpi gaj. Pakta sund servanda.

Kinga

niedziela, 4 stycznia 2015

Dzisiejszy WOD - w parach

Rozgrzewka na bieżni - około 8 minut

Pierwszy workout - back squat
I seria 70% maksymalnego ciężaru (w moim przypadku max to 50 kg) - 35 kg - 5 powtórzeń
II seria 80% max - 40 kg - 5 powtórzeń
III seria 85% max - 42,5 kg - 2 powtórzenia
IV seria 90% max - 45 kg - 2 powtórzenia
V seria 90% max - 45 kg - 2 powtórzenia

Drugi workout - AMRAP (as many rounds as possible) - 20 minut
80 x wall ball (6 kg) na zmianę (jedna osoba robi wall balls, tyle ile jest w stanie, druga osoba robi w tym czasie 5 burpees)
80 x kettlebell american swing (16 kg) na zmianę (jw.)
The bear barbell complex (20 kg) - 5 powtórzeń (druga osoba osoba robi w tym czasie 5 burpees) - na zmianę do końca pozostałego czasu


Świetny trening, polecam lubiącym crossfit!!


I AM A CROSSFIT GIRL!! :)

Kinga

niedziela, 4 maja 2014

czwartek, 1 maja 2014

Poniedziałkowy WOD

2 serie - minuta na każde ćwiczenie

Wall ball - 23 powtórzenia z ciężarem 6 kg / 15 powtórzeń z ciężarem 8 kg
Plank - 60 sekund / 60 sekund
Podciąganie na TRX - 15 powtórzeń / 15 powtórzeń
Krzesło - 60 sekund / 60 sekund
Burpee plate - 16 powtórzeń / 16 powtórzeń
Wiosła - 230 m / 225 m
Brzuch na ławce treningowej z piłką 3 kg / wznosy nóg w zwisie na drążku - 29 powtórzeń / 13 powtórzeń
Box jump - 19 powtórzeń / 20 powtórzeń
Atomic push up z TRX - 10 powtórzeń / 14 powtórzeń
Swing 12 kg - 29 powtórzeń / 27 powtórzeń

Krzesło - skład przy ścianie, nogi pod kątem prostym, plecy, barki i ręce oparte o ścianę
Burpee plate - burpee z wyskokiem na obciążnik

Było ciężko i super jednocześnie.

Po treningu był grill, okazja żeby się bardziej zgrać z ekipą, bo w sumie nadal jestem całkiem nowa. Fajni są :)

A wczoraj padła propozycja, żebym pojechała z nimi zawody:

Valčianska Dolina - Spartan Super 2014

Przemyślałam i... jadę :) Od soboty zaczynam na poważnie biegać.

Kinga

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Obiad na jutro... kasza gryczana i leczo...

...zrobione według przepisu zapamiętanego z dzieciństwa. No dobrze, mama mi trochę przypomniała ;)
Małą cebulę pokroiłam w kostkę i podsmażyłam na maśle i oleju rzepakowym. Jedną laskę kiełbasy śląskiej pokroiłam w kostkę i podsmażyłam razem z cebulą, ale nie za mocno. Dodałam duża czerwoną paprykę i dwa średnie pomidory (wszystko pokrojone w kostkę). Doprawiłam do smaku solą czosnkową, czarnym pieprzem, ostrą papryką i majerankiem. Dusiłam przez około 15 minut na małym ogniu.
Kaszę ugotowałam według wskazówek na opakowaniu.



A to mój dzisiejszy trening:


i czas, w którym go zrobiłam - 23 minuty. Że ja jeszcze znalazłam energię na gotowanie... ;)

Kinga

niedziela, 13 kwietnia 2014

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Box jump - dla chcącego nic trudnego :)

Kolejny świetny trening zaliczony :) Dziś mieliśmy mocne kardio - bieg 550 metrów, dookoła klubu, przed każdą serią ćwiczeń. Mieliśmy 6 minut na każdą stację, z czego część czasu odpadała właśnie na bieg, a między każdą stacją - 90 sekund na odpoczynek.

1. Box jump + burpee


Jestem z siebie dumna, nie tyle z ilości powtórzeń (28 x box jump i burpee), ile z wysokości box'a. Dziś, podobnie jak inne dziewczyny, wskakiwałam na 51 cm. Instruktor proponował mi zmniejszenie wysokości, ale powiedziałam, że wolę zrobić mniej powtórzeń, a solidnie :) Tak szczerze, to jest ćwiczenie, którego zawsze najbardziej się obawiałam. Mam chyba jakąś obsesję na punkcie kolan, a przecież nic im po tych wyskokach nie dolega...

2. Podciąganie na linie (z siadu na podłodze) - zrobiłam 16 powtórzeń - jest pole do poprawy...

3. Wykroki z obciążeniem wzdłuż siłowni - najpierw wzięłam 12 kg, ale po 45 powtórzeniach stwierdziłam, ze idzie mi zbyt łatwo i zmieniłam na 15 kg -zrobiłam jeszcze 35 powtórzeń...

4. Swing kettlebell 16 kg - nie pamiętam, ile miałam powtórzeń, ale może uda mi się odzyskać kartkę, na której zapisywałam wyniki...

5. Wall ball z piłką 6 kg - zrobiłam 55 powtórzeń


Nie spodziewałam się, że aż tak dobrze pójdzie mi bieganie. Myślałam, że będę gdzieś na szarym końcu, a tu jednak nie było tak źle. Interwały na bieżni dają efekty. 5 okrążeń bez zadyszki to chyba całkiem niezły wynik, biorąc pod uwagę, że w międzyczasie w zasadzie nie odpoczywałam...

Jutro odpoczywam!! :) Ale myślami i... sercem jestem na kolejnym treningu ;)

Kinga

poniedziałek, 31 marca 2014

21 - 18 - 15 - 12 - 9 - 6 - 3

Pierwszy raz robiłam taki WOD - mój wynik to 13 minut 25 sekund, a trening polegał na zrobieniu thrusters'ów i burpees z przeskokiem przez sztangę w takiej konfiguracji powtórzeń:


Tyle, że moje obciążenie to było zaledwie 12 kg, ale od czegoś trzeba zacząć. To jest całkiem niezły wynik, jak na osobę początkującą w tego typu treningach, więc następnym razem podniosę sobie poprzeczkę.

Jutro regeneracja, obowiązkowo!! :)

Kinga

poniedziałek, 24 marca 2014

WOD

Rozgrzewka

Dziś był trening w parach:

Bieżnia 1 km na osobę (nachylenie 2%, prędkość wg uznania - moja 10 km /h)
Unoszenie nóg w zwisie na drążku (40 powtórzeń na parę) -patrz nr 4:
http://www.kulturystyka.pl/atlas/brzuch.asp
Thrusters (sztanga 12 kg, 40 powtórzeń na parę)
Swing kettlebell (16 kg, 40 powtórzeń na parę)
Burpees z wyskokiem na płaski ciężarek (40 powtórzeń na parę)
Low row na TRX (40 powtórzeń na parę)

Całość 2 razy.

Robiłyśmy z koleżanką po 20 powtórzeń, nasz czas to coś niewiele ponad 28 minut. W drugiej serii wzięłam 12 kg kettlebell, ale i tak jestem dumna z szesnastki w pierwszej :)

Kinga

poniedziałek, 17 marca 2014

Mój dzisiejszy WOD, czyli jak zrobiłam "milion" burpees ;)

Zajawiłam się na dobre... Tomku, masz rację, jestem crossfitowa... W końcu do mnie dotarło, lepiej późno niż wcale :) Choć jestem początkująca i momentami jest bardzo ciężko, to daję z siebie wszystko.

Dziś mieliśmy 6 stacji:
* wykroki, trzymając nad głową 5 kg ciężarek (ręce wyprostowane)
* podciąganie na linie
* wyskoki na box
* bieżnia (nachylenie 5°, prędkość do wyboru, więc ustawiłam 10 km / h)
* thrusters (sztanga 12 kg)
* brzuchy

Butterfly Sit Up

Każde ćwiczenie wykonywaliśmy przez 3 minuty, zaczynając od 5 burpees, kolejne 5 burpees robiliśmy po pierwszej i drugiej minucie (za wyjątkiem bieżni). Czyli według moich obliczeń, zrobiłam dziś 75 burpees, nie licząc tych zrobionych podczas rozgrzewki. Nieźle ;) Pomiędzy stacjami były dwuminutowe przerwy. Chodziło o to, żeby w trakcie tych 3 minut zrobić jak największą ilość powtórzeń. To były zawody ja przeciwko mnie i myślę, że wygrałam :)

A oto moje wyniki:


Dla wyjaśnienia, 2 266 to wynik w metrach mojego poprzednika. Mój wynik na bieżni to 2 738 pomniejszone o 2 266, czyli... 472 metry. Z uporem maniaka robię kardio na bieżni i stąd ten rezultat. Warto? Oczywiście, że warto!!

Już się nie mogę doczekać kolejnego poniedziałku... to już 7 dni ;)

Kinga